Artykuł sponsorowany

Jak alarmy Man Down i Lone Worker wspierają pracowników w strefach ryzyka

Jak alarmy Man Down i Lone Worker wspierają pracowników w strefach ryzyka

W strefach przemysłowych, portach morskich oraz zakładach produkcyjnych specjaliści często realizują zadania w odosobnieniu. Hałas pracujących maszyn, zapylenie i ograniczona widoczność sprawiają, że standardowa komunikacja głosowa napotyka na poważne przeszkody. Gdy dochodzi do wypadku, zasłabnięcia lub nagłego upadku pracownika, zwykłe wezwanie pomocy staje się niemożliwe. Szybkie wykrycie zagrożenia ma w takich warunkach znacznie większe znaczenie niż rutynowa wymiana informacji. Systemy ratunkowe zintegrowane w urządzeniach nadawczo-odbiorczych przejmują wówczas rolę automatycznego informatora, który wysyła sygnał o niebezpieczeństwie bezpośrednio do centrum dyspozytorskiego, skracając czas reakcji służb ratowniczych.

Różnica między alarmem Man Down a Lone Worker

Ochrona osób pracujących w pojedynkę opiera się na dwóch odrębnych mechanizmach. Funkcja Man Down, znana również jako detekcja upadku, działa w oparciu o czujniki ruchu i wbudowany akcelerometr. System ten w sposób ciągły monitoruje pozycję urządzenia. Kiedy czujnik wykryje przechylenie sprzętu poniżej zdefiniowanego kąta lub zarejestruje całkowity brak ruchu przez określony czas, uruchamia procedurę ostrzegawczą. Zanim sygnał trafi do dyspozytorni, urządzenie emituje lokalny alert dźwiękowy oraz wizualny. Daje to pracownikowi szansę na anulowanie fałszywego alarmu, jeśli na przykład celowo położył sprzęt na ziemi. Brak reakcji na ostrzeżenie pre-alert skutkuje automatycznym wysłaniem sygnału ratunkowego do stacji bazowej.

Mechanizm Lone Worker funkcjonuje na innej zasadzie i przypomina klasyczny timer aktywności. Wymaga on od użytkownika regularnego potwierdzania swojej gotowości do pracy. Osoba przebywająca w strefie ryzyka musi w określonych odstępach czasu nacisnąć wskazany przycisk lub zmienić kanał komunikacyjny. Brak zaprogramowanej interakcji ze strony pracownika wywołuje alarm. Ten rodzaj zabezpieczenia sprawdza się doskonale podczas rutynowych obchodów oraz na stanowiskach zmianowych. Rytm zadań jest tam przewidywalny, a niespodziewany brak odpowiedzi stanowi wyraźny sygnał o potencjalnym zagrożeniu. Wybór odpowiedniego mechanizmu zależy od charakteru pracy na danym stanowisku i stopnia bezpośredniego ryzyka fizycznego.

Przycisk alarmowy, lokalizacja i weryfikacja zgłoszenia

Dedykowany przycisk ratunkowy to podstawowy element wyposażenia dla osób operujących w warunkach podwyższonego ryzyka. Jego naciśnięcie wyzwala priorytetowe wezwanie pomocy, które przerywa inne transmisje w sieci. W zależności od konfiguracji i modelu urządzenia, funkcja ta może zostać zaprogramowana jako tak zwany gorący mikrofon (hot mic). Rozwiązanie to warunkowo otwiera kanał głosowy bez konieczności trzymania przycisku nadawania, pozwalając dyspozytorowi usłyszeć dźwięki z otoczenia poszkodowanego. Warto uwzględnić, że działanie tego mechanizmu różni się w zależności od przyjętej konfiguracji sprzętowej.

Proces odnalezienia pracownika ułatwia opcjonalny moduł nawigacji. Autoryzowane radiotelefony Motorola wyposażone w odbiornik GPS mogą wraz z sygnałem alarmowym przesyłać dokładne współrzędne geograficzne. Umożliwia to dyspozytorni błyskawiczne zlokalizowanie źródła sygnału na cyfrowej mapie obiektu i skierowanie zespołu ratunkowego we właściwe miejsce bez konieczności przeszukiwania całego sektora.

Sprawne funkcjonowanie całego systemu wymaga precyzyjnego dostrojenia parametrów w oprogramowaniu konfiguracyjnym. Progi kąta pochylenia, dopuszczalny czas bezruchu czy interwały kontrolne dla funkcji samotnego pracownika muszą odpowiadać realnej dynamice pracy na konkretnej zmianie. Zbyt krótki czas oczekiwania prowadzi do generowania fałszywych wezwań, co obniża czujność personelu nadzorującego. Zbyt długi interwał opóźnia z kolei nadejście faktycznej pomocy. Spółka Abekom Plus jako certyfikowany dostawca sprzętu radiokomunikacyjnego dostosowuje tego typu parametry bezpośrednio do procedur bezpieczeństwa obowiązujących w danym zakładzie.

Sprzęt radiokomunikacyjny stanowi fundament łańcucha zgłoszeniowego, obejmującego wygenerowanie alarmu, jego weryfikację i wysłanie odpowiednich służb. O rzeczywistym poziomie bezpieczeństwa decyduje jednak ścisłe połączenie zaawansowanych funkcji technicznych, zasięgu sieci radiowej oraz ustalonych procedur operacyjnych. Nawet najbardziej czułe algorytmy detekcji upadku spełnią swoje zadanie tylko wtedy, gdy sygnał trafi do kompetentnego dyspozytora, który bez opóźnień uruchomi sprawdzony protokół ratunkowy.